Aż ziemia się zatrzęsła…

Jest popcorn, jest duża cola i pozytywne nastawienie do filmu. A wszystko to po obejrzeniu telewizyjnej reklamy. Idę na San Andreas. Film jest o trzęsieniu ziemi, więc wypadałoby obejrzeć film w kinie 4D, gdzie poza znanym powszechnie 3D mamy jeszcze ruchome fotele, wodę, dym, wiatr… jakiś dziwny smród, który w kilku scenach rozniósł się po sali. Continue reading Aż ziemia się zatrzęsła…